Protokół nr XXXV/17 z dnia 24 maja 2017 r.

PROTOKÓŁ NR XXXV/17
z sesji Rady Miejskiej Kudowy-Zdroju
z dnia 24 maja 2017 roku

GODZINA ROZPOCZĘCIA SESJI - 1400

GODZINA ZAKOŃCZENIA SESJI – 1500

Ad.1)

Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej otworzył XXXV sesję Rady Miejskiej Kudowy-Zdroju. Następnie przywitał gości przybyłych na sesję, Burmistrza Miasta, Wiceburmistrz Miasta, radnych, pracowników Urzędu Miasta oraz mieszkańców przybyłych na sesję.

Wiceprzewodniczący Rady poinformował zebranych, że sesja Rady Miejskiej została zwołana na wniosek Burmistrza Miasta.
Burmistrz Miasta przypomniał, że na wcześniejszych sesjach oraz posiedzeniach komisji informował  radnych o procedurze in-house, którą gmina planuje przeprowadzić. Procedura ta ma na celu otwarcie możliwości zlecenia pewnych usług spółce KZWiK sp. z o.o. Jeżeli gmina taką procedurę przeprowadzi będzie można spółce zlecać w innym  trybie wiele zadań związanych z utrzymaniem komunalnym miasta. Stwierdził, że ze strony radnych nie raz pojawiały się sygnały, że trzeba zainwestować w park maszynowy, takie informacje też pojawiały się ze strony spółki. Wiadomą rzeczą jest to, że park maszynowy czy też urządzenia wymagają wymiany. Radni byli  informowani na bieżąco o tym co w spółce się dzieje. Tej procedurze towarzyszyły pewne czynności, o których powie pani skarbnik.  Procedura była bardzo skomplikowana. Pamięta, że pani skarbnik mówiła, że może się pojawić konieczność zwołania sesji w trybie nadzwyczajnym, aby tę procedurę wdrożyć w życie. Burmistrz Miasta przeprosił radnych oraz stwierdził, że nie korzysta często z takiego trybu zwołania sesji. Zdarzyło się to tylko raz. Podziękował radnym za przybycie na sesją. Świadczy to o  wielkiej trosce radnych.

Wiceprzewodniczący Rady na podstawie listy obecności stwierdził, że na sesji obecnych jest 8 radnych, co stanowi quorum niezbędne do podejmowania prawomocnych uchwał.

Radni nieobecni:
1.    Sylwia Bielawska                     - nieobecność usprawiedliwiona
2.    Bogusław Buksak
3.    Wojciech Duś
4.    Mariusz Kieca
5.    Maciej Turoń
6.    Bolesław Ziemianek
7.    Teresa Żulińska                        - nieobecność usprawiedliwiona

Ad.2)

Wiceprzewodniczący Rady odczytał proponowany porządek obrad:
1.    Otwarcie sesji Rady Miejskiej.
2.    Ustalenie porządku obrad.
3.    Podjęcie uchwał Rady Miejskiej w sprawie:
a)    powierzenia spółce Kudowski Zakład Wodociągów i Kanalizacji  Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Kudowie-Zdroju zadań własnych Gminy Kudowa-Zdrój,
b)    zmian w budżecie gminy Kudowa-Zdrój na 2017 rok,
c)    zmiany wieloletniej prognozy finansowej gminy Kudowa-Zdrój,
d)    rozpatrzenia skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
4.    Zamknięcie sesji Rady Miejskiej Kudowy-Zdroju.

Wiceprzewodniczący Rady otworzył dyskusję nad przedstawionym porządkiem obrad.

Radna M.Midor-Burak stwierdziła, że rozumie iż priorytetem spotkania  jest troska o dobro gminy, a w szczególności  o stabilizację spółki KZWiK dot. podjęcia umowy in-house, która zapewni jej realizację zadań m.in. gminnych. Zwróciła się z pytaniem, czy ta uchwała musiała być w takim pośpiechu procedowana, czy jest jakiś zawity termin podjęcia umowy, czy musi to być obligatoryjnie dzisiaj, czy mogło to być np.  jutro, pojutrze, czy za tydzień?
Głos zabrała pani I.Biernacik – skarbnik gminy, która stwierdziła, że jej dzisiejsza wiedza (nie wtedy kiedy były przygotowywane materiały) jest następująca -  uchwała mogłaby być podjęta za dzień, dwa, trzy nie dłużej niż tydzień. Natomiast wcześniej termin 24 maja wynikał z faktu wyliczenia terminu wejścia jej w życie. Przyjmowano założenie, że uchwała będzie wymagała publikacji w Dzienniku Urzędowym Województwa Dolnośląskiego.  
Głos zabrał pan W.Mrozek – radca prawny, który poinformował, że to wcale nie jest jeszcze przesądzone. Rozmawiał z radcą prawnym firmy, która wspierała wprowadzenie, wdrożenie procedury  in-house.  Doświadczenia w przypadku tych uchwał są bardzo różne, nie ma jednolitej praktyki jeśli chodzi o publikowanie w dzienniku urzędowym.  Wspólnie doszli do wniosku, że jest to akt kierownictwa wewnętrznego niewymagający publikacji w Dzienniku Urzędowym Województwa Dolnośląskiego. Natomiast zna przypadki, w których wojewoda publikuje tego rodzaju uchwały. Skądinąd uważa, że nie jest to prawidłowe. W rozmowie  z mecenasem drugiej strony założono, że może być tak, że wojewoda w trakcie 30 dniowego okresu badania uchwały zwróci telefonicznie uwagę, że wszystko jest w porządku, ale proszę zmienić paragraf mówiący o publikacji w Dzienniku Urzędowym Województwa Dolnośląskiego. Wówczas 30 dniowy okres jest to koniec czerwca więc Rada jest w stanie jeszcze w czerwcu coś zmienić. Jeżeli uchwała podejmowana byłaby w czerwcu to trzeba było się liczyć z tym, że kolejna sesja wypadałaby w lipcu co powodowałby stosowne opóźnienia, to by się przekładało automatycznie. Nie wiemy kiedy wojewoda zadzwoni lub wyda rozstrzygnięcie nadzorcze.  Gmina nie chciałby spierać się na drodze sądowej o taką rzecz jak publikacja uchwały w dzienniku urzędowym.  Należy się dostosować do oczekiwań wojewody po to, aby jak najszybciej uruchomić wejście w życie tej uchwały, bo od tego zależą kolejne kroki związane z procedurą in-house, a przede wszystkim z podpisaniem umowy.
Radna M.Midor-Burak stwierdziła, że konsensus stwierdzeń pana W.Mrozka jest następujący – jeżeli sesja odbyłaby się jutro, czy pojutrze nic by to nie zmieniło. Zwróciła się z pytaniem, czy jakakolwiek uchwała znajdująca się z porządku obrad wymaga pośpiechu. Czy sesja, której tryb zwołania budzi jej wątpliwości i w pewien sposób troskę musiała być aż tak  pośpiesznie zwołana? - Radna zwracając się do  jednej z obecnych na sesji mieszkanek stwierdziła, że zabiera głos i zwróciła się z prośbą o umożliwienie jej kontynuacji wypowiedzi.  Mieszkanka  nie będzie mogła zabrać głosu, ponieważ nie ma wolnych wniosków – taki jest tryb sesji. – Radna  kontynuując swoją wypowiedź zwróciła się z pytaniem, czy jakakolwiek uchwała wymagała pośpiechu? Jak widać znaczna grupa radnych nie jest obecna, nie wie z czego to wynika, nie wie czy w ogóle otrzymali powiadomienie. Jest droga sms, e-maili. Radni nie zostali przez Radę Miejską oficjalnie powiadomieni. Jest to uwaga do pana Przewodniczącego, który zwoływał sesję. Radna zwróciła się do radnych  komentujących jej wypowiedź z pytaniem, czy może się wypowiedzieć, ma teraz czas na swoją wypowiedź.
Radna E.Marecka-Szydło zwróciła się do radnej M.Midor-Burak, aby czytała ze zrozumieniem. Sesję zwoływał Burmistrz Miasta nie Przewodniczący.
Radna M.Midor-Burak stwierdziła, że sesji nie może zwołać Burmistrz Miasta. Sesja może być zwołana na wniosek Burmistrza bądź na wniosek ¼ składu rady.  
Radna E.Marecka-Szydło zwróciła się do radnej M.Midor-Burak, aby zajęła się konsensusem tego co chce powiedzieć, a nie rozpraszała się.
Radna M.Midor-Burak zwracając się do radnej E.Mareckiej-Szydło stwierdziła, że nie przerywa Jej, kiedy zajmuje swoje  stanowisko. Zwróciła się z prośbą, aby radna dała jej możliwość wypowiedzi.
Radna E.Merecka-Szydło zwracając się do radnej M.Midor-Burak stwierdzała, że radna zapomina, iż jest tutaj z tytułu tego, że ludzie Ją wybrali.
Radna M.Midor-Burak stwierdziła, że  akurat ci ludzie na nią nie głosowali, ale   szanuje mieszkańców i dlatego jest na sesji. Zwróciła się do radnej E.Mareckiej-Szydło z prośbą, aby umożliwiła jej  wypowiedzenie się oraz stwierdziła, że nigdy radnej nie przerywa wypowiedzi. Zwraca się merytorycznie z zapytaniem do pana mecenasa.
Radna E.Marecka-Szydło stwierdziła że radna powinna prowadzić  wywód merytoryczny i zakończyć tę wypowiedź.
Radna M.Midor-Burak zwracając się do radnej E.Mareckiej-Szydło stwierdziła, że nie jest  przewodniczącą ani prowadzącą żeby nakazywać jej zakończenie wypowiedzi.
Wiceprzewodniczący Rady zwrócił się z prośbą, aby nie prowadzić takiej dyskusji, ponieważ jest to niepoważne.  
Radna M.Midor-Burak zwróciła się do Wiceprzewodniczącego Rady z prośbą, aby zwrócił uwagę radnej E.Mareckiej-Szydło. Nie skończyła, ponieważ uniemożliwia jej się dokończenie wypowiedzi. Radna zwróciła się do radcy prawnego z pytaniem, czy jakakolwiek z uchwał znajdujących się w porządku zwołanej przez  Wiceprzewodniczącego radnego W.Gucza  na wniosek Burmistrza Miasta sesji musiała być podjęta  w takim niezwłocznym trybie. Jest to jej konkretne pytanie i oczekuje konkretnej odpowiedzi.
Głos zabrał Burmistrz Miasta, który stwierdził, że początkiem zwołania sesji nadzwyczajnej jest uchwała związana z procedurą in-house i to zostało już wyjaśnione. W międzyczasie odbywały się rozmowy z panią skarbnik. Sesja nadzwyczajna nie jest to nie wiadomo jakie wydarzenie, ponieważ nie raz takie sytuacje miały miejsce w poprzednich kadencjach. Pani skarbnik poprosiła, aby przy tej okazji,  nie zwoływać kolejnej sesji, żeby nie wydawać kolejnych pieniędzy, mogła do porządku obrad dołączyć projekty uchwał dot. zmian budżetu i zmiany wieloletniej prognozy finansowej. Pani skarbnik przedstawi informację dot. tych zmian. W międzyczasie wpłynęła do Urzędu Miasta skarga, która za pośrednictwem Rady Miejskiej powinna być skierowana do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Po rozmowach z panią skarbnik i panem mecenasem ustalono, że zostanie przeprowadzona rozmowa z Przewodniczącą Rady. Wykonano telefon do pani Przewodniczącej. Przy rozmowie telefonicznej obecny był on, pani skarbnik, pani sekretarz. Pani Przewodnicząca wyraziła się ze zrozumieniem, poprosiła aby porozmawiać na temat zwołania sesji  z panem Wiceprzewodniczącym, ponieważ jest chora. Rozmawiano o tym, jakie uchwały będą w porządku obrad. Rozmawiano o wszystkich uchwałach, które znalazły się w porządku obrad.
Wiceprzewodniczący Rady poinformował, że pani Przewodnicząca dzwoniła do niego w tej sprawie. Został wczoraj poproszony o przybycie do Urzędu Miasta i przedstawiono mu informację
o konieczności zwołania tej sesji. Nie był specjalnie zbudowany tą sytuacją, ale stwierdził, że skoro jest taka potrzeba to sesja została przez niego zwołana.
Burmistrz Miasta stwierdził, że radni mogą ustalać porządek obrad przez godzinę czy dwie, bo to już na jednej z sesji miało miejsce. Tylko czemu to służy? Jeżeli radni nie chcą procedować nad procedurą in-house to niech to powiedzą mieszkańcom. Zwrócił się do radnych poprzednich kadencji, czy taka sytuacja ma miejsce pierwszy raz? Radna M.Midor-Burak jest radną pierwszy raz i może nie wiedzieć, więc ma prawo  się dopytywać. Natomiast trzeba pamiętać o dobru gminy, o KZWiK sp. z o.o. Planuje się dozbrojenie spółki, chcemy aby spółka funkcjonowała. Proceduralnie można dyskutować, ale czemu to służy. Zwrócił się z pytaniem do radnych co budzi Ich zastrzeżenia. Wszystko zostanie wyjaśnione, wszystkie uchwały zostaną szczegółowo omówione.
Radna M.Midor-Burak stwierdziła, że Burmistrz chyba źle ją zrozumiał. Jest obecna na sesji, ponieważ rozumie potrzebę in-house. Radni od początku uważają, że jest to konieczne i sami zabiegają o to, żeby in-house był, ponieważ to leży w interesie gminy, dlatego jest obecna na sesji. Ponadto radna stwierdziła, że Pan W.Gucz  powiedział, iż  przekonano Go, że jest taka konieczność. Z całokształtu wypowiedzi pani skarbnik, pana mecenasa i pana burmistrza stwierdza, że nie była to konieczność. Oczywiście jest taka potrzeba, ale nie konieczność, czyli radni nie musieli być tutaj dzisiaj. Sesja mogła się odbyć jurto czy pojutrze.  Jest obecna przede wszystkim z szacunku do gminy i mieszkańców.
Radny M.Olejarz stwierdził, że nie jest to dla niego nadzwyczajna sytuacja, że na wniosek Burmistrza Miasta zwoływana jest sesja.
Burmistrz Miasta kolejny raz poinformował, że dzwoniono do Przewodniczącej Rady, która nie wyraziła sprzeciwu. Podeszła do sprawy ze zrozumieniem. Dzwoniła do pani skarbnik, żeby porozmawiać. Zwróciła uwagę na skargę do WSA i pytała o nią.
Radny M.Olejarz poinformował, że w poprzednich kadencjach też zdarzały się takie sytuacje kiedy sesja była zwoływana z dnia na dzień. Jest tutaj ponieważ też zależy mu na dobru miasta. Musiał poprzekładać swoje różne sprawy, też jak każdy radny wczoraj otrzymał materiały - nigdy przez sms sesje nie były zwoływane, zawsze były doręczane materiały. Pozwolił sobie zadzwonić do Burmistrza Miasta i zapytać. Uzyskał informacje, że chodzi o in-house i podjął decyzję, że będzie obecny na sesji. To że nie ma części radnych to pewnie mieli jakieś swoje powody.
Wiceprzewodniczący Rady poinformował, że tylko radna T.Żulińska dzwoniła do niego
i usprawiedliwiła swoją nieobecność. Pozostali radni są nieusprawiedliwieni.
Radny M.Olejarz stwierdził, że proponuje przejść do porządku obrad, ponieważ tej dyskusji nie będzie końca.
Radna E.Marecka-Szydło stwierdziła, że wydaje się, że ta rozmowa do niczego nie prowadzi. Każdy dostał materiały, ale tak naprawdę nikt jeszcze nie zabrał głosu w sprawie, która jest najważniejsza. Kruszymy kopię nie znając tak naprawdę istoty sprawy. Wydaje jej się, że jest to zachowanie daleko nie na miejscu. Na 25 maja zaplanowane są posiedzenia dwóch komisji tj. komisji współpracy zagranicznej i komisji oświaty. Więc to nie jest tak, że można to przekładać. Ponadto stwierdziła, że dalece nie na miejscu podważanie decyzji Burmistrza Miasta.

Ad. 3)

a)    Wiceprzewodniczący Rady poddał pod obrady projekt uchwały Rady Miejskiej w sprawie powierzenia spółce Kudowski Zakład Wodociągów i Kanalizacji  Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Kudowie-Zdroju zadań własnych Gminy Kudowa-Zdrój

Głos zabrała pani I.Biernacik – skarbnik gminy, która poinformowała, że jeszcze dzisiaj nastąpiła zmiana projektu uchwały w § 1 (pani skarbnik przekazała radnym projekt uchwały z wprowadzonymi zmianami).  Uchwała w sprawie  powierzenia spółce Kudowski Zakład Wodociągów i Kanalizacji  zadań własnych gminy miała przede wszystkim na celu przekazanie zadania w zakresie gospodarki odpadami komunalnymi z nieruchomości zamieszkałych. Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach wprowadziła zasadę,  jeżeli chodzi o gospodarkę odpadami z nieruchomości zamieszkałych że  może być objęta instytucją powierzenia, natomiast w przypadku odbioru odpadów komunalnych z nieruchomości niezamieszkałych musi być  przetarg, czyli działalność która była dotychczas prowadzona musi być podzielona na dwie części. Jedna część będzie objęta powierzeniem, druga część będzie musiała być przedmiotem przetargu.  Największą trudność sprawiło rozdzielnie tych dwóch działalności, ponieważ  w Kudowie jest bardzo dużo działalności mieszanych, sezonowych, są działalności w piwnicach, brak jest miejsca na wydzielenie pojemników itd. W momencie kiedy zaczęto rozmawiać o in-house , stwierdzono, że takich zadań, które spółka wykonuje na rzecz gminy jest więcej, chociażby opróżnianie koszy ulicznych, które wykonuje tylko i wyłącznie spółka, nie ma tu żadnego innego podmiotu zewnętrznego, który te usługi świadczy. To jest również sprawa prowadzenia punktu selektywnej  zbiórki odpadów komunalnych, zimowe i letnie utrzymanie dróg gminnych. Kolejna rzecz to zarządzenie cmentarzami komunalnymi, utrzymanie sieci kanalizacji deszczowej, odbiór ścieków z wykorzystaniem sieci kanalizacyjnej i oczyszczanie ścieków komunalnych oraz zaopatrzenie w wodę. Ujęcie tego w powierzeniu zabezpieczy spółkę przed brakiem środków finansowych na prowadzenie prawidłowej gospodarki, szczególnie jeżeli chodzi o odtworzenie majątku. Usługa powierzenia od strony zamówień publicznych jest pomocą publiczną, która  poprzez ustawę o utrzymaniu czystości i porządku w gminach jest już notyfikowana, czyli nie trzeba zgłaszać jej do Unii Europejskiej i uzyskiwać zgody. Trzeba  ją oczywiście nadzorować. Usługi, o których mówimy  są to usługi w tzw. w  ogólnym  interesie publicznym, czyli tak naprawdę świadczone na rzecz  ogółu mieszkańców. KZWiK sp z o.o. będzie tak musiała wyodrębnić w swojej działalności ewidencję księgową żeby pokazać ile te usługi ją kosztują.    Za to ma dostać rekompensatę i tzw.  rozsądny zysk. Spółka  nie będzie zarabiała „kokosów”. Rozsądny zysk został określony na poziomie 3,34%. Tyle spółka będzie miała doliczane do swoich kosztów. Jeżeli spółka wypracuje dodatkowe przychody na innych działalnościach, to będzie od należnej rekompensaty odejmowała. Miasto niejako będzie decydować o kierunkach rozwoju i o tym na co środki będą przeznaczane. Zmiana ustawy od stycznia 2017  pozwoliła na to powierzenie po spełnieniu trzech warunków tj. by samorząd posiadał połowę udziałów – w przypadku naszej gminy jest to 70%,  nie może być kapitału prywatnego – w naszym  przypadku nie ma kapitału prywatnego, ponieważ  drugim udziałowcem jest podmiot publiczny tj. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Kolejny warunek – gmina sprawuje nadzór nad organem zarządzającym, czyli ma prawo wyboru  w radzie nadzorczej  co najmniej połowy członków. Martwiono się o punkt mówiący o tym, że ponad 90% działalności kontrolowanej dotyczy powierzonych zadań, czyli zadań publicznych. Spółka ten warunek spełnia, musiał być on spełniony przez ostatnie 3 lata.  Przez czas powierzenia warunek ten musi być kontrolowany i utrzymany. Proponuje się, aby okres powierzenia zadań wynosił 8 lat. Wynika to z faktu, że są różne potrzeby inwestycyjne, które nie zostaną zrealizowane w pierwszym roku, plan wydatków inwestycyjnych rozkładany jest w czasie. Szczegóły  dotyczące powierzenia spółce zadań własnych gminy będą określone w umowie powierzeniowej. Umowa jest cały czas w trakcie uzgadniania. Od gminy zależy jakie będą obowiązki spółki, jakie  będą obowiązki gminy, jaki będzie sposób spełniania standardów jakościowych. Gmina określa w jaki sposób będzie kontrolować spółkę.
W  momencie powierzenia spółce tych zadań spółka staje się niejako „referatem” gminy. Ona będzie po to żeby służyć mieszkańcom.  Przede wszystkim ma wypełniać te zadania, które zostały jej nałożone powierzeniem. Jeżeli starczy sił i mocy przerobowej może w ramach 10% wykonać inne zadania, natomiast zysk z tej działalności i tak pomniejszy rekompensatę.
Radna M.Midor-Burak stwierdziła, że cieszy ją to, że Rada podejmuje  tę uchwałę, że w tym uczestniczy i ma nadzieję, że wpłynie to z pozytywnym skutkiem na rozwój   spółki a w szczególności mieszkańców Kudowy-Zdroju.
Radna E.Marecka-Szydło stwierdziła, że chciałaby prosić o wyjaśnienie mieszkańcom  mechanizmu dot.  doliczania 3,34% do kosztów. Rozumie, że mamy to co  KZWiK sp. z o.o. będzie wykonywało dla mieszkańców. W ramach  umowy spółka będzie mogła świadczyć  10% więcej. To co zyska w postaci przychodu będzie  odliczone od rekompensaty, ale pojawia się 3,34% doliczone do kosztów.
Pani skarbnik  poinformowała, że trudno mówić o rekompensacie kiedy nie są znane pełne koszty. Zasada jest taka -  żeby zachować płynność finansową   gmina ze spółką będzie rozliczać się ryczałtowo. Zostaną ustalone  ceny za poszczególne prace, zadania. Za wykonane prace, zadania spółka będzie wystawiać  faktury.  Księgując koszty na koniec roku sprawdzamy czy to za co wystawili faktury to  było za mało czy za dużo.  Jeżeli jest za mało gmina musi zrekompensować, jeżeli jest za dużo to jest nadwyżka rekompensaty, którą albo spółka oddaje, albo przechodzi na inne działalności, albo na kolejny rok. Sprawdzamy  ile jest  kosztów na działalności powierzonej, odejmujemy   wypracowany dochód i do tego doliczane jest 3,34%. I to jest porównywane z tym co zostało wyfakturowane.
Radna M.Midor-Burak zwróciła się  z pytaniem czy istniała możliwość,  aby umowa podjęta była na dłuższy okres czasu.
Pani skarbnik poinformowała, że z ustawy wynika okres 4 lat. Aby umowa mogła być zawarta na okres 8 lat trzeba będzie wystąpić z  prośbą  do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o wydłużenie okresu powierzenia, sugerowano aby nie wnioskować o dłuższy okres.  
Głos zabrał pan W.Mrozek – radca prawny stwierdził, że oczywiście można by było poczekać aż doświadczenia w stosowaniu in-house zostałyby zebrane. W zasadzie  gmina Kudowa-Zdrój jest jedną z niewielu, która planuje stosować in-house na bieżąco odkąd przepisy weszły w życie czyli od 1 stycznia 2017 roku. Jednak czy warto czekać kosztem działalności spółki – chyba nie.
Burmistrz Miasta podziękował  pani Skarbnik, pani księgowej KZWiK sp. z o.o., pani pełnomocnik oraz panu mecenasowi, załodze KZWiK oraz pracownikom Urzędu Miasta. Cieszy się  że w oczach radnych ten ogrom pracy zdobył uznanie.

Wiceprzewodniczący Rady poddał pod głosowanie w/w projekt uchwały.
 Przy obecności 8 radnych na sali głosowano następująco:

za było                     -      8 radnych

Za podjęciem w/w uchwały głosowali radni: J.M.Fabrycka, W.Gucz, D.Kandefer, E.Marecka-Szydło, M.Midor-Burak, A.Mróz, M.Olejarz, T.Szełęga.
Uchwała nr XXXV/204/17 Rady Miejskiej Kudowy-Zdroju w sprawie powierzenia spółce Kudowski Zakład Wodociągów i Kanalizacji  Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Kudowie-Zdroju zadań własnych Gminy Kudowa-Zdrój została podjęta jednogłośnie.
Radna M.Midor-Burak poinformowała, że będzie zmuszona opuścić sesję Rady Miejskiej.  Stwierdziła, że spełniła swój obowiązek radnej względem mieszkańców, względem dobra gminy. Przyszła po to, aby  podjąć umowę in-house, która jest  o szczególnym znaczeniu dla naszego miasta. Odczytała stanowisko wyjaśniające dlaczego to robi. Stanowisko radnej stanowi załącznik do niniejszego protokołu.
Burmistrz Miasta stwierdził, że czegoś nie rozumie i widzi, że radna nie wysłucha tego co ma do powiedzenia.
Radna M.Midor-Burak opuszczając salę narad złożyła na ręce Burmistrza Miast odczytane stanowisko dot. sesji Rady Miejskiej i stwierdziła, że oczekuje na odpowiedź.  

W związku z tym, że radna M.Midor-Burak opuściła obrady na sali narad pozostało obecnych 7 radnych.

Burmistrz Miasta stwierdził, że jest mu niezmiernie przykro, że radna tak podchodzi do dzisiejszej sesji, że radna tak podchodzi do urzędu burmistrza miasta. Wyjaśniał szczegółowo dlaczego została zwołana sesja nadzwyczajna. Obecny jest radca prawny, który może ustosunkować się do zarzutów o  łamaniu prawa, wolności osobistej. Są jeszcze pozostałe uchwały równie ważne. Czy chodzi tu o to aby zwołać kolejną sesję. Kolejny raz stwierdził, że nie rozumie zaistniałej sytuacji.  Chciałby przestrzec, i prosić  aby do tego co dzieje się w kudowskiej Radzie nie wdzierała się polityka. Mamy szereg osiągnięć w Kudowie – mamy lekarza, śmieci są w Kudowie co jest bardzo ważne, pamiętamy ubiegłe lata kiedy zabiegano, aby cały system pozostał w mieście, żeby było czysto, żeby uzdrowisko Kudowa mogło poszczycić się tym, że oprócz wzorowej segregacji jest naprawę czysto w tym mieście. Plusem tej sesji jest to, że w trosce o KZWiK sp. z o.o. została podjęta uchwała. Rozumie, że w tej sytuacji sesja nie może się dalej odbywać z powodu braku quorum.   
Stwierdził, że działa w  granicach prawa i z tylko zgodnie z prawem. Wszystko jest konsultowane z  radcą prawnym, który jest zawodowym prawnikiem z doświadczeniem. Jeżeli coś dzieje się nie tak to prosi, aby powiedział, że jest to niezgodne z prawem. Nic takiego nie usłyszał, prosi żeby  mu nie zarzucać, że  na kimś wywiera jakieś naciski.  Przewodnicząca Rady o tym wiedziała, ma wrażenie że z Przewodniczącą Rady rozmawiał w takim nastawieniu troski żeby sesja się odbyła. Jest dla niego trochę  dziwne, że jak już radni zdobyli się na przybycie -   chociaż jest to obowiązek radnych – w tym przypadku  na sesję zwołaną w trybie nadzwyczajnym na wniosek burmistrza,   to nie rozumie dlaczego niektórzy nie chcą  posłuchać tego co pani skarbnik ma do powiedzenia na temat zmian w budżecie gminy, zmian wieloletniej prognozy finansowej. Nie chcą posłuchać na temat  skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. To nie kto inny jak Kudowianie i m.in. radna M.Midor – Burak, która dzisiaj mówi coś innego - nie chce mówić na temat tej osoby, ponieważ Jej już nie ma, zabolało go postępowanie radnej, tak nieelegancko nie należy się zachowywać - wnosili skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na uchwałę dot. dziesięciu lat.  Na dzień dzisiejszy radna mówi o inwestorach a sprawa dotyczy najzwyczajniej w świecie sprawy proceduralnej, czyli wniesienia skargi i nic innego. Skarga i tak będzie wniesiona, ponieważ taka jest procedura. Chciałby podziękować radnym obecnym na sesji, za to że przyszli, za to że są gotowi dalej  do prowadzenia obrad, do wysłuchania tego co ma do powiedzenia pani skarbnik, co ma do powiedzenia pan mecenas jeżeli chodzi o skargę do WSA. Chciałby korzystając z okazji żeby mieszkańcy Kudowy-Zdroju  zobaczyli co dzieje się w Radzie Miejskiej. Firma amerykańska rozpoczęła działalność – niekwestionowany sukces wszystkich, firma Tevema nabyła obiekt po byłym Fenelonie, czyli kolejny zakład pracy, w trakcie są  dwie inwestycje –   m.in. ścieżka edukacyjna, in-house  - jako  jedna z pierwszych  gmin wprowadzamy tę procedurę.
Pomimo trudności finansowych projektów Unii Europejskiej jest sporo. Burmistrz Miasta poinformował również, że odbyło się spotkanie w sprawie gazu z mieszkańcami ul. Słone.   Zakład Gazowniczy nie zastanowią się czy doprowadzić gaz do Słonego, tylko jak to zostanie zrobione i kiedy. Zakład Gazowniczy chce rozpocząć realizację inwestycji. Są to sukcesy nasze, sukcesy radnych, sukcesy mieszkańców. Jeszcze raz podziękował radnym obecnym na sesji, radnej M.Midor-Burak wybacza takie zachowanie, ponieważ jest niedoświadczona. Ma nadzieję, że będzie jeszcze okazja żeby radną przekonać żeby tak nie postępowała, że jak już przyszła to mogła zostać i spróbować zapoznać się z  materiałami.  Zaręczył  zebranych, że sesja została zwołana  zgodnie z prawem.  Podziękował mieszkańcom za przybycie na sesję.
Radna E.Marecka-Szydło stwierdziła, że nie godzi się na takie zachowanie. Jest radną kolejną kadencję i jest wzburzona. W ostatniej kadencji, co mogą poświadczyć radna A.Mróz, radny W.Gucz, radny M.Olejarz, radny T.Szełęga jak również pracownicy Urzędu Miasta, że takie sytuacje – zwoływanie sesji z dnia na dzień -  miały miejsce. Bywało tak, że radni materiały otrzymywali na sesji.  Na pewno mamy demokrację, mamy wolność wypowiedzi, mamy wiele innych praw, ale powinniśmy mieć również godność, szacunek i umiejętność zachowania się. Radna wygłosiła piękną sentencję dziękując za podjęcie uchwały, wyrażenie swojej opinii, że jest szczęśliwa. Natomiast na koniec wyraziła coś co w całym Jej postępowaniu przeczy wszystkiemu co robi a w zasadzie jest kontynuacją tego co robi. Ma wrażenie, że odkąd działa w Radzie cała Jej praca sprowadza się do tego żeby negować wszystko co jest czynione przez Burmistrza Miasta, przez radnych. Dostrzega, że ma radość w takim działaniu. Radna  upomina mieszkańców, wypominając, że ci którzy są obecni na sesji na pewno na Nią nie głosowali, choć takiej wiedzy nie posiada.    Robi różne dziwne rzeczy, bardzo często nie uczestniczy w sesjach i wychodzi z nich notorycznie. Rzadko kiedy jest możliwość porozmawiania z radną do końca, ponieważ prawie nigdy nie ma Jej na sesjach. Radna zarzuca w odczytanym piśmie, że  nie miała możliwości zapoznania się z materiałami. Od wczoraj od godzin popołudniowych do dzisiaj do godzin popołudniowych można było wygospodarować czas na zapoznanie się z programem sesji, który obejmuje kilka uchwał. Wszystkie uwagi, które zostały wypowiedziane przez radną -  szkoda,  że nie może powiedzieć Jej tego osobiście, ale nie daje takiej możliwości – są nie na miejscu. Bardzo często jest tak, że radni rozmawiają  o czymś na komisji, na sesji, podejmują  rozmowy w tematach, które  inicjuje pani Burmistrz, pan Burmistrz bądź wypływają od pracowników Urzędu Miasta i nagle radni dowiadują się, że radna M.Midor-Burak złożyła 10, 12, 15 wniosków o rzeczy, które trzeba zrobić, a które tak na prawdę wyszły  z prac Urzędu.  Ma wrażenie, że radna jakby potrzebowała  wielkiego splendoru. Nie do końca jest tak, że musimy się chwalić tym co robimy. Czasami  lepiej działać tak żeby były efekty a nie koniecznie  tak żeby płynął z tego wielki splendor.  Po raz kolejny powtórzyła, że czuje się urażona, wzburzona zachowaniem radnej oraz insynuacją, że  jakiekolwiek nieczyste zamiary kierowały zwołaniem sesji.  
Wiceprzewodniczący Rady stwierdził, że też mu się „oberwało” ale przyjmuje to. Pani radna inaczej mówić nie umie tylko krytycznie. Zdaje sobie sprawę z reperkusji jakie mogą go spotkać.
Radny M.Olejarz stwierdził, że podziela zdanie radnej E.Mareckiej-Szydło jeżeli chodzi o zachowanie radnej M.Midor-Burak, choć wcale go ono nie dziwi. Pani radna zawsze miała zarzuty w stosunku do Burmistrza Miasta np. o malwersację pieniędzy, dzisiaj zarzuty odnośnie łamania prawa, zwoływania nielegalnie sesji co dla niego jest bardzo dziwną sytuacją. Radna M.Midor-Burak na pismo, które złożyła dostała pełną odpowiedź. I na ten temat nie powinno być żadnej dyskusji. Sesji już  nie ma więc mieszkańcy mają prawo teraz zabrać głos na temat tego co się wydarzyło, zadawać pytania.  

W związku z brakiem  quorum Wiceprzewodniczący Rady zamknął obrady XXXV sesji Rady Miejskiej Kudowy-Zdroju.

Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej

Wiktor Gucz


Na tym protokół zakończono.
Protokół sporządziła:
B.Stasiak

Powrót

Załączniki

Metryka dokumentu

ukryj
Tytuł dokumentu:Protokół nr XXXV/17 z dnia 24 maja 2017 r.
Podmiot udostępniający informację:Urząd Miasta Kudowa - Zdrój
Informację opublikował:Bernadeta Stasiak
Informację wytworzył:
Data na dokumencie:Brak
Data publikacji:30.06.2017 09:27